19 grudnia 2018

Przedsionek nieba

Źródło: www.deon.pl

W czasach, gdy nikt nie ma czasu, zatrzymaj się w pośpiechu codzienności - choćby w czasie Adwentu…

Są takie wydarzenia, które zapamiętujemy. Niespecjalnie musimy się trudzić, by uświadamiać sobie ich wagę w naszym życiu. Ale też cokolwiek dzieje się w naszej codzienności nie pozostaje bezowocne. Wszystko pozostawia swój ślad. Na pewne jednak sprawy bardziej zwracamy uwagę, nad innymi przechodzimy obojętnie. W jakim jednak kluczu dobieramy hierarchię ważności spraw, które zaprzątają naszą głowę? Kryteria mogą być różne: od praktycznych po duchowe. Czy jednak zastanawiamy się nad konsekwencjami naszych wyborów?

Nie mam czasu

Przy dzisiejszym tempie życia nie jest łatwo wygospodarować przestrzeń na głębokie i gruntowne przygotowanie się do wydarzeń, które chcemy w codzienności wyróżnić. Naglące terminy i pełne kalendarze do znudzenia dyktują nam hasło: Nie mam czasu. Powtarzamy je dziesiątki razy w ciągu dnia, wpadając samemu w pułapkę beznadziei i poczucia ciągłej porażki. Nie mam czasu - ale na co…? Na zatrzymanie się w wirze życia? Na refleksję? Na głębsze życie? A może nie mam czasu na swoje życie, bo ciągle żyję życiem innych? Przez ten utarty slogan stawiam samemu sobie blokadę do wyjścia poza przeciętność i szablonowość. Szarość codzienności nie przyjmuje wtedy niczego co wykracza poza schemat rutyny. Gdy się pojawia coś wyjątkowego, łatwo staje się ciałem obcym, co w rezultacie nie sprzyja głębszemu przeżyciu.

Taka jest nasza codzienność, w której próbujemy pogodzić nasze obowiązki, plany, pragnienia i potrzeby. W takim środowisku żyje nasza wiara i nasze postrzeganie rzeczywistości - też tej duchowej. W takim klimacie przychodzi godzić problemy, troski i radości dnia codziennego. Ale też do takiego życia przychodzi Jezus Chrystus. Mimo niesprzyjających warunków zewnętrznych, mimo wrogiego klimatu Jezus Chrystus nie rezygnuje z wejścia do miejsca, gdzie człowiek żyje. Bo On chce być blisko człowieka - nieważne, w jakim położeniu ten się znajduje. Narodzenie się Jezusa to przełom w historii ludzkości. Żadne inne wydarzenie nie spowodowało takiego poruszenia przez tyle wieków. Boże Narodzenie to punkt zwrotny w historii świata. Czy jednak takie wydarzenie może być ot tak, potraktowane? Czy może się po prostu tylko wydarzyć? Żadna warstwa pośpiechu nie może przytępić ostrości zwrócenia uwagi na to wydarzenie. To zbyt święta chwila, by mogła być tylko od tak obecna…

Misterium czekania

Czy ja, konkretny człowiek, chcę, by Adwent był kolejnym tygodniem pracy, zwykłym czasem zajęcia się swoimi obowiązkami, tygodniem nieodróżniającym się od marcowego bądź czerwcowego tygodnia życia, zabiegania, zmagania? Czy ja w ogóle umiem jeszcze czekać?...

Czytaj dalej...

Waldemar Paweł Los SJ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
75 0.029536962509155