20 stycznia 2020

Coś wielkiego i niech to będzie miłość (II): Jak mogłoby wyglądać twoje życie

Źródło: www.opusdei.pl

Mezopotamia była świadkiem narodzin i śmierci jednych z najstarszych cywilizacji świata: Sumerów, Akadów, Babilończyków, Chaldejczyków. Mimo że czasem w szkole uczymy się o niektórych z nich, wydają nam się bardzo odległe i mające niewiele wspólnego z nami. A jednak to z tych terenów wywodzi się postać, która należy do naszej rodziny. Nazywał się Abram do momentu aż Bóg zmienił mu imię na Abraham. Biblia sytuuje go około 1850 lat przed przyjściem na ziemię Jezusa Chrystusa. Cztery tysiące lat później wciąż o nim pamiętamy, kiedy podczas Mszy św. wzywamy go jako „naszego ojca w wierze”[1]: on dał początek naszej rodzinie.

„Wezwałem cię po imieniu”

Abraham jako jeden z pierwszych przeszedł do historii jako osoba, która odpowiedziała na wezwanie Boga. W jego przypadku była to bardzo specyficzna prośba: „Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę” (Rdz 12,1). Za nim poszli między innymi Mojżesz, Samuel, Eliasz i inni prorocy. Wszyscy posłuchali Bożego głosu, który namawiał ich do „wyjścia z ziemi rodzinnej” i rozpoczęcia nowego życia w Jego towarzystwie. Tak jak Abrahamowi, tak też im Bóg obiecał, że uczyni wielkie rzeczy w ich życiu. „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem” (Rdz 12,2). Każdego z nich wezwał po imieniu i właśnie dlatego oprócz czynów Boga Stary Testament przedstawia imiona tych, którzy z Nim współpracowali. List do Hebrajczyków entuzjastycznie ich wychwala (cf. Hbr 11,1-40).

Gdy Bóg zesłał na świat Swego Syna, wezwani nie tylko mogli słuchać głosu Boga, ale również zobaczyć ludzką twarz: Jezusa z Nazaretu. Ich również Bóg wezwał do rozpoczęcia nowego życia, do pozostawienia niezatartego śladu w historii. Znamy ich imiona. To Maria Magdalena, Piotr, Jan, Andrzej… I wspominamy ich z wdzięcznością.

A co było dalej? Mogłoby się wydawać, że wraz z Wniebowstąpieniem Jezusa Bóg zszedł na dalszy plan. Ale tak naprawdę On nie tylko nadal działa, ale działa z jeszcze większą mocą. Gdy przechodził przez ziemię, wybrał tylko nielicznych. A w ciągu ostatnich dwóch tysięcy lat „zmienił plany” milionów kobiet i mężczyzn, otwierając ich na rzeczywistość, której nawet sobie nie byli w stanie wyobrazić. Znamy imiona wielu z nich, należą oni do grona świętych Kościoła. Ale istnieje również ogromna liczba kobiet i mężczyzn „z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków” (Ap, 7,9), nieznanych świętych, którzy są prawdziwymi „bohaterami historii”[2].

Dziś, w tym momencie, Bóg wciąż szuka i puka do drzwi każdego z nas...

Czytaj dalej...

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
75 0.042320966720581