Młodzież naszej parafii uczestniczyła w spotkaniach z Ojcem Świętym Franciszkiem w Krakowie. Wyjechaliśmy z Gdańska Oliwy 25 lipca specjalnie przygotowanym na tę okazję pociągiem. Przez tydzień pobytu w Krakowie gościła nas parafia św. Jadwigi, gdzie już od pierwszego dnia doświadczyliśmy wielkiej otwartości i miłej atmosfery. Zostaliśmy ulokowani w szkole na terenie parafii, gdzie była możliwość integracji z innymi grupami z polski i zagranicy. Każdego dnia realizowaliśmy inny program zawierający zwiedzanie, konferencje z biskupami, koncerty i co najważniejsze - codziennie uczestniczyliśmy w Eucharystii. Wieczorami, kiedy szliśmy (codziennie kilka kilometrów na nogach) doświadczaliśmy wielkiej fali żywej radości i młodości Kościoła powszechnego, wiele grup z różnych zakątków świata podążało razem śpiewając, modląc się i bawiąc się - jak to określali - dla Jezusa. Podczas spotkań z Ojcem Świętym panowała bardzo podniosła i wzruszająca atmosfera, podczas której wiara wszystkich uczestników bardzo wzrastała. Słowa wypowiadane przez Papieża na pewno na długo pozostaną w naszych sercach. Nasza parafianka Laura Wolak tak opisuje swoje przeżycia po spotkaniu na ŚDM:
Jako jedna z uczestniczek mogę śmiało powiedzieć, że był to niezapomniany czas spędzony wśród znajomych, przyjaciół oraz innych pielgrzymów. Było to także niezwykłe spotkanie z Ojcem Świętym, jednak, co najważniejsze z samym Panem Bogiem.
Coraz częściej jesteśmy zabiegani w naszym codziennym życiu i nie mamy czasu dla znajomych, rodziny, a przede wszystkim dla Boga. Dlatego uważam, że możliwość znalezienia chwili ciszy i rozmowy z Panem Bogiem sam na sam, bardzo nas wzmocniło w wierze, czy po prostu w jakiś sposób na nas wpłynęło.
Świadectwo Ojca Świętego było dla nas naprawdę czymś ważnym. Szczególnie zapadły mi w sercu słowa skierowane do młodzieży, skąd się wywodzimy, jakie mamy korzenie, ale także - by nigdy nie zapomnieć, jaka była nasza historia. Papież skłaniał młodych do rozmów ze swoimi dziadkami, ponieważ uznał ich za źródło mądrości. Mówił także o odwadze byśmy śmiało i otwarcie patrzyli na świat ,,budowali mosty a nie mury,, które nas w sobie zamykają. Powtarzał nam, że to w nas jest nadzieja i przyszłość tego świata.
Kolejnym punktem, o którym warto wspomnieć była atmosfera tam panująca. Niesamowicie można było poczuć moc Ducha Świętego, wpływającą na nas wszystkich. Pomimo, że większość z nas pochodziła z innego zakątka świata, potrafiliśmy się wspólnie porozumieć, bawić, śpiewać i modlić. Dzięki temu mogliśmy się wszyscy poczuć jak jedna wielka rodzina dzieci Bożych. Na pewno większość z nas znalazła się tam by odnaleźć swoje prawdziwe miejsce w Kościele. Czy je znaleźliśmy? Na to pytanie każdy z uczestników musi sobie sam odpowiedzieć.
ZAPRASZAMY obejrzenia MATERIAŁU FILMOWEGO.