12 grudnia 2013

Pielgrzymka naszego Chóru do Pragi

Pielgrzymka naszego Chóru do Pragi Zobacz zdjęcia

 W czwartek 28 listopada br. o godz. 4.30 zajechał pod nasz kościół parafialny  autokar, który  do wtorku 2 grudnia był naszym głównym środkiem przemieszczania się w drodze do Pragi na XV Międzynarodowy Festiwal Śpiewów Adwentowych. Szybko pakujemy nasze bagaże, dodatkowo zabieramy akcesoria potrzebne chórowi na drogę i występy, zajmujemy  miejsca, a za przednią szybą umieszczamy Panoramę  Gdańska z nazwą Chór Orszulika z Gdańska.  Wszystko idzie sprawnie i już za chwilę jedziemy. Jak przystało na pielgrzymkę, jedzie z nami ksiądz Łukasz, który inicjuje naszą poranną modlitwę, także śpiewaną. Pierwszym punktem programu turystycznego był Zamek - Muzeum  w Kórniku.  Zwiedzając Muzeum  koncentrujemy się na najważniejszych sprawach historii tego obiektu oraz najcenniejszych zebranych tam eksponatach. Obowiązuje nas limit czasowy, więc dalsze zwiedzanie pozostawiamy na inną okazję. Tymczasem kierowcy  przygotowali nam niespodziankę w postaci gorących parówek na śniadanie – było miło.

 Do Kalisza wjeżdżamy przed 14-tą i kierujemy się do Sanktuarium św. Józefa mieszczącego się w Kolegiacie Wniebowzięcia NMP. Nasz pobyt rozpoczynamy od zwiedzania sanktuarium, potem uczestniczymy w mszy św. celebrowanej przez ks. Łukasza w naszych intencjach przy oprawie muzycznej naszego chóru.  Bezpośrednio po tym udajemy się na obiad w Domu Pielgrzyma i dalej w drogę.

 Około 21 docieramy do Krzeszowa, gdzie na nocleg zatrzymaliśmy się u sióstr Elżbietanek. Krzeszów wybraliśmy do pielgrzymki jako Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Europejskie Centrum Baroku. Piątek rozpoczynamy od mszy św. o godz. 7.00, a potem po śniadaniu zwiedzamy sanktuarium i wpadamy w zachwyt. Tutaj także powinniśmy być jeszcze raz, by w skupieniu i modlitwie podziwiać  wspaniałe dwie świątynie i cały zespół Opactwa Cystersów. Trudno się oderwać, więc ruszamy dopiero przed godz. 11  bezpośrednio do Pragi i na pierwszy nasz koncert festiwalowy stawiliśmy się prosto z marszu.  

 Koncertem tym, w dniu 29 listopada br., był występ  w Praskim Domu Seniora, który opiekuje się ponad 200 pacjentami i zatrudnia blisko sto osób. W domu tym przygotowano dużą salę, wypełniona po brzegi pensjonariuszami oraz częściowo personelem, którzy z ciekawością oczekiwali naszego występu, gdyż nie często zespoły przyjeżdżające na festiwal decydowały się na koncerty w ich domu. Zrealizowaliśmy nasz program, który był interesujący i zróżnicowany, gdyż obok pieśni adwentowych zawierał również inne utwory klasyczne  i kolędy z różnych krajów. Po koncercie odbyło się spotkanie naszych chórzystów z kierownictwem domu seniora.  W późniejszym terminie zostaliśmy poinformowani przez naszego przewodnika, panią Barbarę Herza, że nasz koncert został odebrany bardzo pozytywnie i należy nasz występ zaliczyć do sukcesów chóru.  Po koncercie zostaliśmy zakwaterowani w Hotelu Fostuna West.

 Następnego dnia, 30 listopada  mieliśmy do wykonania dwa koncerty. Pierwszy z nich o godz. 13.00 w kościele św. Mikołaja (Staromiestske namesti), który to kościół jest czynnym kościołem husyckim, jednak z uwagi na rzadkość odbywanych w nim nabożeństw, został udostępniony dla celów festiwalowych. Wspólnie z chórami z Węgier i Republiki Czeskiej braliśmy tam udział w prawie trzygodzinnym koncercie. Nasz zespół wzbudził duże zainteresowanie, gdyż z naszych panów utworzyliśmy mały chór męski „Ad-Hoc”, który miał tam swój premierowy występ. W programie tego zespołu były staropolskie pieśni adwentowe oraz nasz pierwszy hymn Bogurodzica z XIII w. Następnie dołączyły do mężczyzn panie i razem już jako chór mieszany wykonaliśmy 30 minutowy program. Podkreślić należy, że były w tym programie między innymi  utwory takich kompozytorów jak Stanisław Moniuszko, Józef Orszulik /nasz patron/ Giuseppe Verdi, Joachim Gruber i Jan Sebastian Bach. Niska temperatura nie pozwoliła nam wystąpić w naszych strojach, jednak dobre wykonanie, doskonała akustyka i ciekawy zróżnicowany program przesłonił ten drobny mankament, a występ wzbudził aplauz zgromadzonych słuchaczy i chórzystów innych zespołów.

 

 Potem realizowaliśmy nasz program turystyczny zwiedzania Pragi – oczywiście był bardzo ciekawy. Wieczorem, kolejny nasz koncert w tym dniu - to KONCERT PRZYJAŹNI, który miał miejsce  o godzinie 18.30. Miejscem, gdzie odbywają się koncerty przyjaźni, jest Akademia Muzyczna HAMU w Pałacu Lichtensteinów. Każdy koncert przyjaźni kończy się wspólną pieśnią chórów. Tym razem wspólną pieśnią było „Alleluja”  Wiliam Boysa. W tym koncercie przyjaźni towarzyszyły nam chóry z Niemiec, Węgier, Norwegii i Austrii. Występy wszystkich chórów były piękne, przy czym chóry z Austrii i z Norwegii prezentowały głównie muzykę swojego folkloru, a chór z Niemiec wystąpił z muzyką gospel oraz amerykańskim musicalem. Wielu  trochę się zdziwiło, że Niemcy nic nie zaśpiewali w swoim języku, jak również ich program nic nie zawierał z adwentu, bądź kolęd. W tej sytuacji występy nasze i chóru węgierskiego wzbudziły największe zainteresowanie z uwagi na najbardziej zróżnicowany repertuar oraz ciekawe wykonania zarówno pod względem brzmienia jak i dynamiki, emisji itp. Nasz program /chór Orszulika mieszany i naszych panów „Ad-Hoc”/  był wykonany zgodnie ze zgłoszonym uprzednio repertuarem  podobnym do wykonanego w kościele św. Mikołaja.  Festiwal nie nosił charakteru konkursu więc nie ogłaszano tutaj wyników i każdy chór otrzymał pamiątkowy dyplom i kryształową kulę.   W kuluarach i rozmowach prowadzonych później oceniono nasz chór wysoko /może najwyżej/, za wyjątkiem chóru węgierskiego, który był bezkonkurencyjny, ale tworzyli go zawodowi muzycy - instrumentaliści, którzy w kościele swojej parafii znaleźli się jako wokaliści i śpiewają tam za darmo i stąd są zespołem amatorskim.

 

 Zarówno w sobotę jak i niedzielę, która była ostatnim dniem naszego pobytu  w Pradze realizowaliśmy intensywnie program turystyczny. W niedzielę w trakcie tego programu o godz. 12.00 mieliśmy w programie festiwalu występ -  oprawę niedzielnej mszy św. w kościele św. Idziego  na Starym Mieście.  Kościół ten jest czynną parafią rzymsko-katolicką  w Pradze  i prowadzony jest przez polskich Dominikanów. Jest to  w zasadzie parafia Praskiej Polonii i jest to tradycyjnie msza sprawowana w języku polskim. W koncelebrze uczestniczył ks. Łukasz.  W trakcie mszy św. wykonaliśmy części stałe ze mszy Josefa Navratila oraz polskie pieśni Bogurodzica – Anonim XIIIw., Modlitwa w kościółku z opery Halka St. Moniuszki, Ojcze nasz – St. Moniuszki, Modlitwa  do Bogurodzicy- ks. dr. Żukowskiego oraz Veni Jesu M. Cherubiniego. Ponadto inne pieśni po mszy. Po mszy św. Ojciec Hieronim Kaczmarek –proboszcz parafii zatrzymał  naszą grupę jeszcze krótką chwilę i opowiedział nam historię kościoła oraz aktualną sytuację katolików w Czechach.

 Następnie nasza przewodniczka po Pradze, pani Barbara Herza, która jest Polką i od 13 lat mieszka w Czechach zabrała  naszą grupę na kolejną długą trasę turystyczną po Pradze, która zakończyła się przejściem  po słynnym Moście Karola. Wieczorem udaliśmy się na  uroczystą pożegnalną kolację w Strahovskim Klasztorze /restauracja w zabytkowym wnętrzu/ , gdzie przy pysznym menu, śpiewach, tańcach wraz z innymi uczestnikami festiwalu kończyliśmy nasz pobyt w Pradze. Ksiądz Łukasz okazał się świetnym animatorem wspólnej zabawy, co było dla nas niespodzianką.
 W poniedziałek /2grudnia br./ rano po śniadaniu w hotelowej restauracji i dokonaniu ostatnich zakupów w pobliskim supermarkecie /Beherowka  itp./ wyruszyliśmy w drogę powrotną. Po drodze zawitaliśmy do Wambierzyc. Tutaj, krótkie zwiedzanie Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin i Patronki Ziemi Kłodzkiej , a następnie nasza indywidualna msza św. celebrowana oczywiście przez księdza Łukasza – dziękczynna za udaną pielgrzymkę.
 Następnie udajemy się na leśny parking, gdzie urządzamy sobie piknik, bo zaznaczyć należy, że cały czas towarzyszyła nam dobra pogoda, a przy naszym pikniku wręcz  wyśmienita, więc posileni produktami naszych sponsorów /Firma Majer  ze Straszyna – wędliny oraz Firma Zbigniewa  Itrycha z Bojana – pieczywo/,  z dobrymi humorami, udajemy się do Gdańska. 

 Tak wspaniała pielgrzymka mocno integruje nasz chór, pozwala uwierzyć w nasze możliwości, a także poprzez ten przekaz, jak i indywidualne relacje jest zachętą dla ludzi którzy wahają się z decyzją przystąpienia do naszego grona.

Prezes Chóru  -  Konrad Hoga 

 

Konrad Hoga

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
74 0.043339967727661