wtorek, 22 maja 2012
START Czytelnia Zdaniem Parafian Czy jestem katolikiem?
Czy jestem katolikiem? Drukuj
Autor(ka): Brunon Przewoźniak   
wtorek, 29 listopada 2011 06:14

To pytanie nurtuje mnie często, a szczególnie w ostatnich czasach. Wokół nas się dzieje tak wiele, sytuacja się zmienia niezmiernie szybko, więc powinniśmy zadawać sobie takie pytania. Czy w otaczającej rzeczywistości jestem ciągle katolikiem? Czy potrafię nim być? Czy mam wystarczającą siłę, by spełniać wymagania, jakie stawia przede mną katolicyzm? A może tych wymagań jest za dużo? Jest tyle ciekawych spraw wokół, więc może szkoda czasu na jakieś spełnianie obowiązków już mi nie potrzebnych?

Przynależność do jakiejkolwiek organizacji, czy stowarzyszenia, nakłada jeden podstawowy obowiązek, podporządkowania się wymogom statutowym. W takim razie jaki statut obowiązuje katolika? Od strony moralnej jest nim dekalog i to nie ulega kwestii. Natomiast statutem w sensie organizacji Kościoła możemy nazwać „Przykazania Kościelne”.

Uznając się za człowieka w miarę nowoczesnego, zajrzałem do Internetu i znalazłem następującą definicję:
„Przykazania kościelne — przyjęte za minimum, normy moralne obowiązujące w Kościele katolickim, mające odniesienie do liturgii i Kościoła. Obowiązkowość tych zasad wynika z wiary katolików w wiążącą moc nauczania pasterskiego biskupów i zasady posłuszeństwa ich nauczaniu.” To minimum stanowi pięć przykazań kościelnych. Postaram się odnieść jedynie do dwóch z nich. Pierwsze:

„W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy Świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.”

Do zacytowania tego przykazania skłoniła mnie niedawna wypowiedź Ks. Proboszcza o wyniku liczenia wiernych, uczestniczących we Mszy Św. w niedzielę. A naliczono ich nieco ponad 30% ogółu parafian! Byłem zaskoczony tak niską frekwencją. W pewnym sensie można rozumieć małą liczbę uczestników innych, nieobowiązkowych, uroczystości kościelnych: bo praca, nasze zabieganie o dom, rodzinę, szeroka oferta przyjemności, z których chcemy skorzystać, oraz wiele innych wytłumaczeń. Ale w niedzielę?
Wydaje mi się, że mała obowiązkowość w wypełnianiu pierwszego przykazania ma odbicie w realizacji piątego, który brzmi:

„Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.”

Ta troska powinna się objawiać w wielu aspektach naszego życia społecznego, we wspieraniu materialnym, duchowym, organizacyjnym i każdym innym, w zależności od naszych możliwości. Ale chyba najważniejszym obowiązkiem jest obrona naszego Kościoła. Czy istnieje potrzeba obrony? Czy są zagrożenia? Rozejrzyjmy się dookoła. Atak na Kościół sunie za atakiem. Z każdej strony. Przede wszystkim ze strony obcych katolicyzmowi ideologii. Te ideologie istniały od zawsze, jednak ostatnio przenikają do naszego społeczeństwa ze wzmożoną siłą. A pomagają w tym, w zdecydowanej większości, nieprzychylne dla Kościoła media. Walka z Kościołem przebiega na różnych płaszczyznach, ale najbardziej widoczna jest walka z symbolami chrześcijańskimi, na których czele stoi Krzyż. Widzieliśmy, co się działo pod Pałacem Prezydenckim, po największej  w powojennej Polsce tragedii narodowej, jak traktowano nas, katolików, modlących się pod Krzyżem.

Nawet prezydent Warszawy, wydając zgodę na organizację prowokacyjnej burdy chuliganów pod Krzyżem na Krakowskim Przedmieściu o godzinie 23.00, czyli podczas ustawowej ciszy nocnej, wpisała się negatywnie do tej walki. Pierwszym wnioskiem, który wpłynął do laski marszałkowskiej nowo wybranego sejmu jest usunięcie Krzyża z sali sejmowej! To drugi, jakże wymowny przykład.

Błogosławiony Jan Paweł II nawoływał: „Brońcie Krzyża”. On dobrze zdawał sobie sprawę, że obrona Krzyża to obrona naszej Wiary, Nadziei i Miłości – a także naszej Tożsamości.
Czy posiadamy prawo i determinację do Jego obrony, czy mamy wystarczające siły i możliwości, czy korzystamy z tych możliwości? To są następne, nasuwające się pytania.

Prawo i możliwość obrony naszej Wiary zapewnia nam Konstytucja. Ale czy umiemy, albo czy w ogóle chcemy podjąć się tej obrony? Najważniejszym narzędziem w naszych rękach jest prawo wyborcze i z niego musimy korzystać! Jednak nie korzystamy we właściwy sposób dla obrony Krzyża, dla obrony Kościoła i naszej Wiary.

Po pierwsze, stajemy się obojętni na własne sprawy. Chociaż w naszych obwodach w Osowie frekwencja była dość wysoka, to w skali kraju nie osiągnęła nawet 50%. Świadczy to o wielkim wpływie negatywnej, w niektórych mediach wręcz nikczemnej propagandy, a jedynie hołdowanie tak zwanej „poprawności politycznej”. Część wyborców straciła nadzieję na pozytywne zmiany w polityce i nie głosuje, a część zobojętniała na sprawy społeczne, religijne i narodowe, nie czując na razie zagrożeń.

Po drugie, musi niepokoić także głosowanie, znacznej ilości wyborców, na kandydatów wyraźnie opowiadających się przeciwko Kościołowi. Szczególnie dotyczy to części młodych, tych zbałamuconych propagandowymi hasłami jak: „róbta co chceta”, dostępem do narkotyków, aborcji, niszczeniem tradycji narodowych, zakłamywaniem historii, deprecjonowaniem moralności i etyki opartej na korzeniach chrześcijańskich.
Można zaryzykować twierdzenie, że walka z Kościołem, która przybiera ostatnio dawno niespotykane rozmiary, jak również niszczenie katolickich mediów, jest niczym innym, tylko przysłowiowym podcinaniem gałęzi, na której siedzimy.

W historycznie trudnych dla Polski chwilach, w walce o suwerenność i w jej obronie, zawsze towarzyszyło nam hasło: „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Nic ono nie straciło na aktualności. Dzisiaj musimy je rozumieć następująco: „Brońmy Krzyża, brońmy honoru Polskiego Narodu, brońmy Polski Suwerennej”. I w tym wymiarze bądźmy optymistami, że się uda, jednak pod warunkiem, że nie będziemy bierni. Trzymajmy się i nie dajmy się!

Wspierajmy Kościół z przekonaniem, że i On nas wspiera w trudnych chwilach życia. Ufajmy Jasnogórskiej Pani i Ją odwiedzajmy. Wszyscy pielgrzymi zawsze otrzymywali tam pocieszenie, wsparcie i wskazówkę na dalsze życie. Matka Boska Częstochowska nikogo nie pominęła z tych, którzy do Niej zechcieli przyjść. I całe szczęście, że także przychodzą do Niej nasi duchowi przywódcy i z tego miejsca mówią nam prawdę.

Kończę tytułowym pytaniem: Czy jestem katolikiem i czy wypełniam obowiązki katolika? Dzisiaj na to fundamentalne pytanie musi każdy odpowiedzieć sobie we własnym sumieniu!

 

 

Jan Paweł II

Remonty, inwestycje

KONCEPCJA ARCHITEKTONICZNA PRZEBUDOWY ELEWACJI FRONTOWEJ NASZEGO KOŚCIOŁA

Pomoc dla Alicji

Pomoc dla Alicji

PZ Caritas

Papieskie intencje modlitewne

Maj
Ogólne: Aby w społeczeństwie były promowane inicjatywy chroniące i umacniające rolę rodziny.

Misyjne: Aby Maryja, Królowa Świata i Gwiazda Ewangelizacji, towarzyszyła wszystkim misjonarzom głoszącym Jej Syna Jezusa.

Na stronie

Odwiedza nas 37 gości 
© 2001-2012 Parafia Chrystusa Zbawiciela w Gdańsku Osowie
Designed by Templatka.pl