|
Miesiąc sierpień to czas wielu głośnych pielgrzymek idących, jadących a nawet biegnących przede wszystkim w kierunku Jasnej Góry. Niejako w ich cieniu wędruje pielgrzymka piesza z Oliwy do Matemblewa. Z pozoru pielgrzymka jakby nieśmiała, odbywająca się bez wielkiego rozgłosu a nawet można było usłyszeć, że dla niektórych taka pielgrzymka może być wstydliwa. Tymczasem jest to pielgrzymka organizowana przez Duszpasterstwo Trzeźwości naszej Archidiecezji a jej główną intencją jest modlitwa o trzeźwość narodu. Z oczywistych względów wielu jej uczestników to ludzie walczący ze swoimi nałogami, głównie z alkoholizmem, ale nie tylko. Inne uzależnienia, może mniej widoczne dla otoczenia, są dla uzależnionych niemniej dramatyczne. Wielu uczestników tej pielgrzymki to ludzie, którzy w rożny sposób zetknęli się z alkoholizmem, często poprzez osoby bliskie a nawet najbliższe i zdali sobie sprawę z powagi problemu. Świadectwa osób, którym udało się wyjść z nałogu są nierzadko wstrząsające. Trzeba przy tym zwrócić uwagę, że zdaniem dających świadectwa o sobie, podstawą ich zwycięstw w walce z nałogiem było, czy może dokładniej – jest autentyczne i bezgraniczne zawierzenie Bogu. Wymownym przykładem skuteczności takiego zawierzenia może być pytanie, jakie koleżanka alkoholowych libacji postawiła dającej świadectwo – „Kim dla Ciebie jest ten Pan Bóg, że potrafiłaś się dla Niego tak zmienić ? Przecież Ty już nie jesteś tą samą osobą.” Wydaje się, że to pytanie ilustruje zarówno rolę wiary jak i ogrom wysiłku jaki należy włożyć, aby opanować nałóg.
A teraz trochę o samej pielgrzymce. Początek trasy to plac przed katedrą w Oliwie. Wzmocnieni błogosławieństwem proboszcza parafii katedralnej – ks. Zielińskiego ruszamy na kilkukilometrową trasę pod przewodnictwem diecezjalnego duszpasterza trzeźwości ks. Głodowskiego i współpracującego ks. Karola. Idziemy w kierunku Doliny Radości i dalej przez las w kierunku ulicy Słowackiego. Liczba uczestników pielgrzymki może niejednego zaskoczyć. Pielgrzymka idąca w dość zwartym szyku – 4-5 osób obok siebie w odstępach 1-1,5 m rozciąga się na długości ok 200m. Jak dość łatwo policzyć – w pielgrzymce uczestniczyło więc ok. 500 – 800 osób. W Matemblewie pielgrzymka kończy się wspólną modlitwą uczestników przed figurą Matki Bożej Matemblewskiej. Przed Jej obliczem uczestnicy pielgrzymki składają akt osobistego oddania się Matce Najświętszej:
Święta Maryjo, Bogurodzico, Dziewico Obieram sobie Ciebie za Panią , Orędowniczkę, Patronkę, Opiekunkę i Matkę moją. Zawierzam Ci siebie, moją rodzinę i bliskich. Proszę o trzeźwość dla tych, którzy pogrążenie są w nałogach pijaństwa, narkomanii, nikotynizmu i rozwiązłości. Mój dobrowolny dar abstynencji ofiaruję Tobie, Maryjo., a cokolwiek czynić będę, przez Twoje ręce, Pośredniczko łask, oddaję Bogu samemu prosząc o nawrócenie grzeszników i niewolników nałogów. Pani Jasnogórska, nie opuszczaj mnie w codziennej pracy, w godzinach próby. Spraw aby w każdej rodzinie zapanowała trzeźwość, zgoda, miłość i szczęście. Amen Św. Maksymilianie – módl się za nami. Pani Matemblewska – módl się za nami!
Następnie – wzmocnieni kromką chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem pielgrzymi przygotowują się do Mszy świętej, która kończy pielgrzymkę. Kilka załączonych fotografii niech zilustruje przebieg pielgrzymki i zachęci do udziału w tym modlitewnym trudzie, którego intencje obejmują niezwykle ważny i bardzo bolesny problem naszej rzeczywistości, jakim jest problem uzależnienia.
Gdańsk, dnia 16.08.2011
|