|
Słowo KRZYŻ wywołuje dziś wiele emocji i szczególnie aktywizuje przeciwników chrześcijaństwa. Dzieje się tak zarówno za sprawą krzyża ustawionego przed pałacem prezydenckim przez harcerzy po katastrofie smoleńskiej jak i z powodu wyroku Trybunału Europejskiego nakazującego usunięcie krzyża ze ściany w jednej z włoskich szkół.
Szczególna aktywność i przewrotna argumentacja przeciwników krzyża nakłada na katolików religijny obowiązek „uzbrojenia się” w odpowiednią wiedzę. Wiele wystąpień – homilii i katechez – naszych biskupów stwarza ku temu duże możliwości. Może warto pokrótce przypomnieć te wystąpienia, które ze względu na okoliczności są najbardziej znane. Chronologiczne rzecz ujmując wypada zacząć od homilii podczas uroczystości NMP Częstochowskiej (26 sierpnia), gdzie Metropolita Gdański powiedział m.in.:
Bracia i siostry! Z niepokojem patrzymy na sytuację duchową Polski. Na brak porozumienia, na powrót wraca dawny język politycznego dyskursu. W życiu politycznym dochodzi do głosu arogancja jednostronność pewność siebie. Wiele mediów straciło obiektywizm, poszło na służbę manipulacji, jednostronnej propagandy. Na kanwie żądań, aby krzyż spod Pałacu Prezydenckiego zniknął definitywnie z tzw. przestrzeni publicznej, pojawiały się, artykułowane przez lewicę, postulaty, aby zmienić relacje między państwem a Kościołem. Postulują rozwiązania, któreśmy już niegdyś przerabiali. Powrót do relacji Kościół - państwo, jaka obowiązywała w epoce stalinizmu i świetlanych lat PRL-u. Nie warto polskiej atmosfery zatruwać na nowo językiem walki klas. Z kim? Nasze pokolenie zna już ten język.
Trzeba nam nowego języka: wiarygodności, spójności miedzy obietnicami a praktyką życia. Skuteczności służby dla ojczyzny nie zmierzy się słupkami sondaży opinii publicznej. Odkładaniem obietnic. Projektami ustaw, których wprowadzenie naruszy ład sumień, zaneguje nauczanie Kościoła. In vitro nie jest palącym zagadnieniem dnia. Warszawa, miasto w którego bruki wsiąkło 200tysięcy powstańczej, przelanej dla świętej sprawy wolności, nie powinno być widownią wrzaskliwych parad promujących moralny indyferentyzm.
Palącym problemem dnia jest troska o rodzinę. Walka z patologią społeczną, dewastacją sumień, swoistym kłanianiem się okolicznościom - w różnych wymiarach naszego życia. Oficjalne dane statystyczne mówią , że w roku 2050 będzie nas o 6 milionów mniej. Czyli będziemy społeczeństwem emerytów.
Umiłowani w Panu! Idzie nowych ludzi plemię jakich dotąd nie widziano. Kardynał Stefan Wyszyński często powtarzał tę frazę autorstwa Eugeniusza Małaczewskiego. Niech przychodzą, niech zajmują miejsce w strukturach życia narodu, w środowisku polskiej pracy... Ci, którzy nie kłaniają się okolicznościom, nie zostawiają prawd za drzwiami.
Ludzie ugruntowanych zasad. Ludzie, co nie wyznają przykazań parzystych, a nieparzyste odsuwają na bok. Wciąż ich za mało w polskim życiu, gospodarce, mediach, biznesie, szkolnictwie. Polecamy ich Tobie, Matko!
Bądźmy świadkami miłości. Tej największej, której źródłem jest Bóg, która płynie z ramion krzyża rozpiętego nad Polską od Giewontu, po krzyże, trzy krzyże co stanęły w pobliżu Stoczni Gdańskiej.
Dwa dni później ks. bp DEC, ordynariusz diecezji świdnickiej w ramach katechezy wygłosił we Wrocławiu wykład pt: "Nie zdejmę krzyża" - dlaczego Kościół broni symboli religijnych?
Chrześcijaństwo od samego początku było związane z krzyżem. Niosło narodom świata prawdę, że Chrystus przez śmierć na krzyżu dokonał zbawienia człowieka i świata. Stąd też od zarania chrześcijaństwa krzyż stał się znakiem świętym i jakby wizytówką Kościoła. Stał się przedmiotem czci i kultu i był brany w obronę przed wrogami, którzy chcąc niszczyć chrześcijaństwo uderzali zawsze w krzyż, podejmowali walkę z krzyżem. Walka z krzyżem i o krzyż ma swoją długą i dramatyczną historię. Dramatycznie wyglądają także jej ostatnie stronice zapisane wydarzeniami po drugiej wojnie światowej, w Polsce, Europie i świecie. Starsze pokolenie Polaków pamięta z autopsji tę walkę poczynając od usuwania krzyży ze szpitali, szkół i innych budynków użyteczności publicznych - w okresie stalinowskim, poprzez walkę o krzyż na Żwirowisku w Oświęcimiu aż do ostatniego sporu o krzyż w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu na Placu przed Pałacem Prezydenckim.
W dalszej części katechezy ks. bp Dec poprzez omówienie takich dotyczących krzyża zagadnień jak Ogólna teoria znaków i symboli , jak Krzyż w czasach pogańskich i w religiach niechrześcijańskich oraz Krzyż w chrześcijaństwie. Mówiąc o historii kultu krzyża ks. bp powiedział m. in. Jak już zostało wspomniane, krzyż w chrześcijaństwie szybko wykroczył poza świątynie. Powędrował w przestrzeń różnych sektorów życia publicznego. Był umieszczany na wieżach kościołów, stawiano go na grobach w okresie pokoju i wojny, stawiano przy drogach, wieszano na ścianach mieszkań i sal, pomieszczeń użyteczności publicznej: w salach szkolnych, szpitalnych, w sądowych, w pomieszczeniach biurowych, w halach fabrycznych, zawieszano na szyi, jednym słowem - umieszczano go w niemalże wszystkich sektorach życia prywatnego i publicznego, wszędzie tam, gdzie przebywał człowiek, przyznający się do Chrystusa.
Krzyż Chrystusa znalazł szczególną cześć w naszym Narodzie. Szybko się znalazł w pałacach królewskich, w domach rycerskich, dworach szlacheckich i chatach wieśniaczych. Krzyż znalazł szczególne miejsce w teologii, kulcie i duchowości chrześcijańskiej. W ciągu wieków powstało wiele bractw, stowarzyszeń i instytutów życia konsekrowanego pod wezwaniem Krzyża Chrystusa. Krzyż znalazł także poczesne miejsce w ikonografii i w literaturze.
Mówiąc o powojennej walce z krzyżem i o krzyż w Polsce ks. bp nie mógł pominąć słów Jana Pawła II:
Te wszystkie zajścia z krzyżem przeżywał mocno wraz narodem i Kościołem kard. Karol Wojtyła, a potem Jan Paweł II. Nie mógł pominąć tego tematu w czasie swoich pielgrzymek do Ojczyzny. Podjął go najwyraźniej w homilii 6 czerwca w Zakopanem, w czasie szóstej pielgrzymki do Ojczyzny w 1997 roku. Powiedział wtedy takie słowa: " (por. J 19,37) - te słowa kierują nasz wzrok ku Krzyżowi świętemu, ku drzewu krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. (por. 1 Kor 1,18). Rozumieli to dobrze mieszkańcy Podhala. I kiedy kończył się wiek XIX, a rozpoczynał współczesny, ojcowie wasi na szczycie Giewontu ustawili krzyż. Ten krzyż tam stoi i trwa. Jest niemym, ale wymownym świadkiem naszych czasów. Rzecz można, iż ten jubileuszowy krzyż patrzy w stronę Zakopanego i Krakowa, i dalej: w kierunku Warszawy i Gdańska. Ogarnia całą naszą ziemię od Tatr po Bałtyk. Chcieli wasi ojcowie, aby Chrystusowy krzyż królował w sposób szczególny na Giewoncie I tak się też stało. Wasze miasto rozłożyło się u stóp krzyża, żyje i rozwija w jego zasięgu. I Zakopane, i Podhale. Mówią o tym również przydrożne kapliczki pięknie rzeźbione, z troską pielęgnowane. Chrystus towarzyszy wam w codziennej pracy i na szlakach górskich wędrówek. Mówią o tym kościoły waszego miasta, te stare, zabytkowe, kryjące w sobie całą tajemnicę ludzkiej wiary i pobożność, a także te nowe, niedawno powstałe dzięki waszej ofiarności, jak chociażby parafialny kościół Świętego Krzyża.
Umiłowani bracia i siostry, nie wstydźcie się krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby Imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu społecznym czy rodzinnym. Dziękujemy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych, szpitali. Niech on tam pozostanie!. Niech przypomina o naszej chrześcijańskiej godności i narodowej tożsamości, o tym, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy, i gdzie są nasze korzenie. Niech przypomina nam o miłości Boga do człowieka, która w krzyżu znalazła swój najgłębszy wyraz" [13]. Słowa te dla tak wielu rodaków stały się otuchą i wezwaniem do obrony krzyża i szerzenia jego kultu. W końcowej części katechezy ks. bp wyjaśnia bardziej szczegółowo, dlaczego Kościół broni obecności krzyża i innych symboli religijnych w przestrzeni publicznej uzasadniając obronę krzyża motywami humanistycznymi, ogólnoludzkimi , religijno – teologicznymi oraz narodowo -patriotycznymi.
W czasie „pierwszoczwartkowej” pielgrzymki rodzin do sanktuarium św. Józefa w Kaliszu na początku bieżącego miesiąca biskup bydgoski – ks. bp Tyrawa wygłosił homilię również obejmującą dość obszernie problematykę krzyża. Ks. bp w swoim nauczaniu zwrócił uwagę na bardzo istotną i raczej mało znaną tezę, że usunięcie krzyża z przestrzeni publicznej tworzy pustą przestrzeń, która w gruncie rzeczy jest również symbolem religijnym lub antyreligijnym symbolizującym ateizm. Ks. bp uzasadnia ponadto, że wznawiane przez lewicę postulaty rozdziału państwa i Kościoła mają charakter propagandowy gdyż taki rozdział realnie istnieje od dawna we wszystkich dziedzinach życia społeczno -polityczno -gospodarczego, a obecność Kościoła wpływa pozytywnie na ich przebieg. Przykładem może być – zdaniem ks. biskupa – płacenie podatków, które ustala państwo a Kościół naucza, że niepłacenie podatków jest niemoralne. Podobnie mają się sprawy w szkolnictwie gdzie katecheci, nawet księża podlegają takim samym wymaganiom i rygorom jak wszyscy nauczyciele.
Bardzo istotną sprawą, na którą zwraca uwagę ks. bp Tyrawa to wyroki różnych trybunałów ustanawiających w orzeczeniach podejmowanych jednoosobowo lub w zespołach kilkuosobowych wykładnię prawa nasuwającą wątpliwości co do zasadności istnienia wybieralnych organów ustawodawczych mających być wyrazem suwerenności czy demokracji państwa.
Obala ks. biskup również argument o „europejskości „ której wyrazem ma być postulat usuwania krzyża. Ogólnie należy stwierdzić, że chociażby przywołane wyżej nauki biskupów polskich pozwalają bardzo racjonalnie ugruntować poglądy i przygotować się do dalszych, bardziej czy mniej napastliwych wystąpień., jakich należy się spodziewać ze strony wojujących ateistów.
Przywołane wyżej teksy nauczania biskupów polskich dostępne są w wersji audio oraz w wersji pisanej na stronie www.radiomaryja.pl Zachęcam do wgłębienia się w te treści.
|