|
ZNAK ROZPOZNAWCZY CHRZEŚCIJAN - Komentarz na XXIV Niedzielę Zwykłą |
|
|
Autor(ka): ks. Stanisław Dziekoński
|
|
niedziela, 11 września 2011 14:42 |
|
W swoim życiu przyjmujemy różne postawy, w zależności od sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Pragniemy spotykać ludzi otaczających nas szacunkiem, liczących się z naszym zdaniem i kierujących się życzliwością. Czujemy się wówczas potrzebni, łatwiej jest się uśmiechać i okazywać wdzięczność. Bez trudu przychodzi planowanie przyszłości.
Dzisiejsza Liturgia Słowa wprowadza nas jednak w inną rzeczywistość, naznaczoną chęcią odzyskania tego, co moje. Chodzi o zachowanie wobec osób zaciągających wobec nas winę, nieszczerych, wyrządzających nam krzywdę, pozostawiających plamę na naszym dobrym imieniu, intrygantów. W relacjach do nich nierzadko przychodzi chęć odwetu, gniew, złość czy dochodzenie za wszelką cenę sprawiedliwości. Ulegamy nieraz zasadzie: „oko za oko, ząb za ząb”. Tymczasem logika wiary chrześcijańskiej domaga się czegoś innego – miłosierdzia, znajdującego swe konkretne zastosowanie w przebaczaniu, które nie zna granic, jest szczere i pełne.
Św. Paweł przypomina nam dzisiaj, że w żadnej chwili życia nie możemy zapomnieć, że „żyjemy dla Pana i umieramy dla Pana” – źródła miłości miłosiernej. Pomocą w realizacji postawy charakterystycznej dla świadka miłosierdzia niech będą słowa zapisane w Księdze Syracydesa: „Złość i gniew są obrzydliwościami, których pełen jest grzesznik. Odpuść winę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy”.
|