| BLISKI BÓG - Komentarz na XX Niedzielę Zwykłą |
|
| Autor(ka): Stanisław Nowak OP |
| sobota, 13 sierpnia 2011 13:39 |
|
Bo Bóg wierzy w nas mocniej niż my w Niego. W tym kontekście warto popatrzeć na zdziwionego Jezusa, przed którym klęczy upokorzona kobieta kananejska. Przedpaschalna misja Jezusa i uczniów jest skierowana przede wszystkim do Ludu Wybranego, bo oni nie muszą wierzyć w ciemno. Ich zaufanie do Boga miało się budować na konkretnych wydarzeniach, przez które poznali, że Bóg ich nie zawiódł, kiedy wojska faraona ruszyły z pościgiem, gdy wielokrotnie zawierał przymierze z ludem i pouczał ich przez proroków, aby oczekiwali zbawienia: poznania Ojca i Tego, którego pośle – Mesjasza tzn. Chrystusa. Obietnica oznacza dobro, które ma się dopiero ujawnić, tak więc wiara ludzi otoczonych objawieniem Boga jest odpowiedzią na to, kim jest Bóg i jak działa. A ta kobieta jako poganka była poza doświadczeniem tak cudownej ingerencji Boga w rzeczywistość jej życia. Jednak przyszła błagać o litość. Jezus nie zostawił jej prośby bez odpowiedzi: „O niewiasto, wielka jest wiara twoja; niech ci się stanie, jak chcesz!”. Po Zmartwychwstaniu i Zesłaniu Ducha Świętego Kościół głosi poganom, że nasz Bóg jest ich Bogiem przez odkupienie całej ludzkości. Nie ma już kobiet kananejskich, których wiara opierałaby się jedynie na akcie ufności, bo nawet on jest poprzedzony Duchem Świętym. Warto próbować Go choć trochę zrozumieć. On rozumie nas pierwszy. Za Karlem Rahnerem warto sobie czasem powiedzieć, że moja wiara należy bardziej do Niego niż do mnie, bo to nie ja wyszedłem pierwszy z propozycją przyjaźni, wręcz przeciwnie. Źródło: Miesięcznik "W drodze" Nr 8/2011
|



