|
Autor(ka): s.Magdalena Kaczmarzyk
|
|
sobota, 26 listopada 2005 11:44 |
|
W górskiej świątyni wielka cisza. Chrystus na krzyżu wisząc milczy, Ale On widzi, wszystko słyszy.
W twarzy majestat ma cierpienia, W dal mgłą zasnute patrzą oczy, Pierś się ostatnim wzniosła tchnieniem. I cały krwią serdeczną broczy.
Pragnienie pali Go straszliwe, Rozpięte bolą Go ramiona Cały na ranach wisi żywych, Krew Mu już krzepnie. Patrz! ON KONA!
Ciało ostatnim drga już dreszczem, Ostatnie świszczą Mu oddechy, Chryste, nim skonasz, powiedz jeszcze, Że wszystkie mi przebaczasz grzechy.
Powiedz mi, zanim stąd wyruszę, Żeśmy ze sobą pojednani, głęboko niech zapadnie w duszę, To moje z Tobą dziś spotkanie.
|