niedziela, 20 maja 2012 Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
START Czytelnia Duchowość Jałmużna - dar serca - dar z siebie
Jałmużna - dar serca - dar z siebie Drukuj
Autor(ka): o. Paweł Hańczak OCD   
piątek, 25 marca 2011 22:08

Źródło: Głos Karmelu, marzec-kwiecień 2011
www.gloskarmelu.pl

    Ulice Krakowa - teraz pełne, tysiące zabieganych ludzi, co chwilę ktoś pyta o jałmużnę, o jakiś grosik, o trochę pieniędzy; stoi na dworcu, na ulicy, przed kościołem; starsi, młodsi, kobiety z dziećmi.

    A tłum zabiegany jak co dzień, każdy ma swoje sprawy, jest zagoniony, nie ma teraz czasu myśleć o innych, nie ma czasu myśleć o biednych. Hm... czy rzeczywiście biednych? Trzeba sobie jakoś wytłumaczyć swoją obojętność; bo przecież człowiek nie ma czasu, a poza tym, czy oni naprawdę potrzebują pomocy? Przychodzi mi na myśl przypowieść o dobrym Samarytaninie – on miał czas. Był tak jak inni zabiegany, zagoniony, ale znalazł czas i pieniądze dla drugiego człowieka, zauważył go. Ale śpieszę się przecież, na urodziny, na spotkanie, jeszcze trzeba coś załatwić... chyba przypominam raczej kogoś innego z tej przypowieści, ale przecież nie mam teraz czasu tego wszystkiego roztrząsać

    A Jezus? Jezus patrzy, patrzy na serca, na każdego, przystaje... i dostrzega coś, czego my nie dostrzegamy - wdowę. Kogoś, kto nie daje mi spokoju, kto daje coś małego, coś na pierwszy rzut oka niezauważalnego, prawie nic... swoje nic. Bo przecież wszyscy wrzucali jakieś pieniądze - i faryzeusze, i saduceusze, i uczeni w Piśmie, i zwykli ludzie, i celnicy... businessmani, dyrektorzy, wykładowcy, studenci, robotnicy, matki z dziećmi, kapłani. Każdy coś tam przecież daje - niektórzy nawet więcej niż inni. Ale ta wdowa jakoś nie daje mi spokoju. Cóż ona takiego dała, że to zainteresowało, zatrzymało wzrok, serce samego Boga? Ta wdowa dała... WSZYSTKO. Po prostu wszystko, co miała najcenniejszego - ona dała samą siebie.

     W ten sposób Jezus chce nam pokazać, co jest najważniejsze, czym jest prawdziwa jałmużna, na czym ona powinna polegać, gdzie mogę jej dokonać. Prawdziwa jałmużna to danie siebie i może jej dokonać każdy, w każdej sytuacji - bo zawsze możemy siebie dać - bez względu na to, kim się jest, bez względu na wykształcenie, zasób portfela, wiek, bez względu na cokolwiek. Jezus chce mnie zapytać o to, jaki jestem dla drugiego człowieka, gdzie wtedy jestem, gdzie jest moje serce. Czy tak naprawdę obchodzi mnie życie drugiego, jego troski, ból, problemy, zmagania, porażki, radości, sukcesy? Czy dostrzegam, zauważam tego drugiego obok siebie, jego prawdziwe oblicze? Ta prawdziwa jałmużna jest taka prosta i trudna zarazem. Bo to uśmiech na twarzy w szary, zwykły poranek, pomocna dłoń, rada, wysłuchanie kogoś, przytulenie, bycie z drugim. Ale jednocześnie to odkrycie siebie samego, empatia, otwarcie się, dyspozycyjność, obecność.

      Takie proste, ale i trudne zarazem. Bo wtedy nie chodzi o rzucenie gdzieś kilku złotych i zapomnienie o tym człowieku. To dawanie siebie na co dzień, w tysiącach sytuacji, w tysiącach relacji – zaczynając od rodziny, szkoły, pracy... Ileż tych możliwości w dawaniu swojego „nic” na wzór ubogiej wdowy... w dawaniu swojego serca, w dawaniu siebie, w dawaniu wszystkiego...

Czytaj dalej...

 

Jan Paweł II

Remonty, inwestycje

KONCEPCJA ARCHITEKTONICZNA PRZEBUDOWY ELEWACJI FRONTOWEJ NASZEGO KOŚCIOŁA

Pomoc dla Alicji

Pomoc dla Alicji

PZ Caritas

Papieskie intencje modlitewne

Maj
Ogólne: Aby w społeczeństwie były promowane inicjatywy chroniące i umacniające rolę rodziny.

Misyjne: Aby Maryja, Królowa Świata i Gwiazda Ewangelizacji, towarzyszyła wszystkim misjonarzom głoszącym Jej Syna Jezusa.

Na stronie

Odwiedza nas 45 gości 
© 2001-2012 Parafia Chrystusa Zbawiciela w Gdańsku Osowie
Designed by Templatka.pl