| Dekalog - Pierwsze przykazanie |
|
| Autor(ka): www.opusdei.pl |
| czwartek, 29 lipca 2010 02:15 |
|
Źródło: www.opusdei.pl Jezus Chrystus nauczał, że do zbawienia konieczne jest wypełnianie przykazań wyrażających istotę prawa moralnego. Pierwsze przykazanie jest podwójne: miłość Boga i miłość bliźniego przez wzgląd na miłość Boga. Dziesięć przykazań, czyli Dekalog Nasz Pan Jezus Chrystus nauczał, że do zbawienia konieczne jest wypełnianie przykazań. Kiedy pewien młodzieniec zapytał Go: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?” (Mt 19, 16), Jezus odpowiada: „Jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania” (Mt 19, 17). Następnie cytuje kilka przykazań odnoszących się do miłości bliźniego: „Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę” (Mt 19, 18-19). Te przykazania, razem z przykazaniami odnoszącymi się do miłości Boga, które Pan wymienia przy innych okazjach, tworzą dziesięć przykazań prawa Bożego (por. Wj 20, 1-17; Katechizm, 2052). „Trzy pierwsze odnoszą się bardziej do miłości Boga, a siedem pozostałych do miłości bliźniego” (Katechizm, 2067). Dziesięć przykazań wyraża istotę naturalnego prawa moralnego (por. Katechizm, 1955). Jest to prawo wpisane w serca ludzi, którego poznanie uległo zaciemnieniu w wyniku grzechu pierworodnego i późniejszych grzechów uczynkowych. Bóg zechciał objawić „prawdy religijne i moralne, które same przez się nie są niedostępne rozumowi” (Katechizm, 38), żeby wszyscy mogli poznać je w pełny i pewny sposób (por. Katechizm, 37-38). Bóg objawił je najpierw w Starym Testamencie, a następnie w pełni za pośrednictwem Jezusa Chrystusa (por. Katechizm, 2053-2054). Kościół strzeże Objawienia i naucza go wszystkich ludzi (por. Katechizm, 2071). Niektóre przykazania ustanawiają to, co należy zrobić (na przykład, święcić święta); inne wskazują to, czego dokonywanie jest zawsze niegodziwe (na przykład, zabijać niewinnego). Te ostatnie wskazują niektóre czyny, które są wewnętrznie złe z racji samego celu moralnego, niezależnie od motywów czy późniejszych intencji tego, kto ich dokonuje, oraz towarzyszących im okoliczności[1]. „Jezus wskazuje, że przykazań nie można traktować tylko jako progu minimalnych wymagań, którego nie należy przekraczać, ale raczej jako otwartą drogę doskonałości moralnej i duchowej, której istotę stanowi miłość (por. Kol 3, 14)”[2]. Na przykład, przykazanie „Nie zabijaj!” zawiera wezwanie nie tylko do poszanowania życia bliźniego, ale do wsparcia jego rozwoju i wspierania jego wzbogacania się jako osoby ludzkiej. Nie chodzi o zakazy ograniczające wolność, tylko o światła ukazujące drogę dobra i szczęścia, uwalniające człowieka od błędu moralnego. 2. Pierwsze przykazanie Ta miłość nosi nazwę caritas. Tym samym terminem oznacza się również cnotę teologalną, której aktem jest miłość do Boga i bliźnich przez wzgląd na Boga. Miłość (caritas) to dar, który Duch Święty wlewa tym, którzy stali się przybranymi dziećmi Boga (por. Rz 5, 5). Miłość musi wzrastać w ciągu życia na tej ziemi, przez działanie Ducha Świętego i przy naszej współpracy. Wzrastanie w świętości to wzrastanie w miłości. Świętość to po prostu pełnia synostwa Bożego i miłości. Może się również zmniejszać przez grzech powszedni, a nawet zostać utracona przez grzech ciężki. Miłość ma pewien porządek: Bóg, bliźni (przez wzgląd na miłość do Boga) i ja sam (przez wzgląd na miłość do Boga). Miłość do Boga a) Wybieranie Go jako ostatecznego celu wszystkiego, co robimy. Działanie we wszystkim przez miłość do Niego i dla Jego chwały: „czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie” (1 Kor 10, 31). „«Deo omnis gloria. — Wszystka chwała Bogu»”[3]. Nie może być celu wyższego niż ten. Żadna miłość nie może być stawiana ponad miłość do Boga: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (Mt 10, 37). „Nie ma miłości ponad Miłość!”[4]: Nie może istnieć prawdziwa miłość wykluczająca albo pomijająca miłość do Boga. b) Spełnianie woli Bożej uczynkami: „Nie każdy, który Mi mówi: «Panie, Panie!», wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie” (Mt 7, 21). Wola Boża jest taka, żebyśmy byli święci (por. 1 Tes 4, 3), żebyśmy naśladowali Chrystusa (por. Mt 17, 5), realizując Jego przykazania (por. J 14, 21). „Czy naprawdę chcesz osiągnąć świętość? — Spełniaj drobne obowiązki każdej chwili: czyń, coś powinien, skupiony na tym, co czynisz”[5]. Spełnianie woli Bożej również wtedy, kiedy wymaga to ofiary: „nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!” (Łk 22, 42). c) Odpowiadanie na miłość Boga do nas. On umiłował nas najpierw, stworzył nas wolnymi i uczynił nas swoimi dziećmi (por. 1 J 4, 19). Grzechem jest odrzucenie miłości Boga (por. Katechizm, 2094), ale On przebacza zawsze, oddaje się nam zawsze. „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy” (1 J 4, 10; por. J 3, 16). „Umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 20). „Żeby odpowiedzieć na tyle miłości, niezbędne jest całkowite oddanie duszy i ciała”[6]. Nie jest to uczucie, tylko postanowienie woli, któremu uczucia mogą towarzyszyć lub nie.
a) „Adoracja jest zasadniczą postawą człowieka, który uznaje się za stworzenie przed swoim Stwórcą” (Katechizm, 2628). To najbardziej podstawowa postawa religii (por. Katechizm, 2095). „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz” (Mt 4, 10). Uwielbienie Boga uwalnia od różnych form idolatrii, które prowadzą do niewolnictwa. „Niech twoja modlitwa będzie zawsze szczerym i prawdziwym aktem adoracji Boga”[8]. b) Dziękczynienie (por. Katechizm, 2638), dlatego że wszystko, czym jesteśmy i co mamy, otrzymaliśmy od Niego, żeby oddawać Mu chwałę: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał” (1 Kor 4, 7). c) Błaganie, które odbywa się z kolei na dwa sposoby: błaganie o przebaczenie za to, co oddziela od Boga (grzech) i błaganie o pomoc dla samego siebie i dla innych, również dla Kościoła i dla całej ludzkości. Te dwie formy błagania objawiają się w Ojcze nasz: „…chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj i odpuść nam nasze winy…”. Błaganie chrześcijanina jest pełne pewności, „w nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni” (Rz 8, 24), również dlatego że jest synowską prośbą, za pośrednictwem Chrystusa: „o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” (J 16, 23; por. 1 J 5, 14-15). Miłość objawia się również ofiarą, nieodłączną od modlitwy: „modlitwa nabiera wartości przez ofiarę”[9]. Ofiara to ofiarowanie Bogu jakiegoś znacznego dobra, swojego hołdu jako wyrazu wewnętrznego oddania własnej woli, to znaczy, posłuszeństwa Bogu. Chrystus odkupił nas przez Ofiarę Krzyża, która objawia Jego doskonałe posłuszeństwo aż do śmierci (por. Flp 2, 8). My, chrześcijanie, jako członkowie Chrystusa, możemy współodkupiać z Nim, jednocząc nasze ofiary z Jego ofiarą, we Mszy Świętej (por. Katechizm, 2100). Modlitwa i ofiara stanowią kult Boga. Nosi on nazwę kultu latrii, czyli uwielbienia, aby odróżnić go od kultu Aniołów i Świętych, który nosi nazwę dulii, lub czci i kultu, jakie oddaje się Najświętszej Maryi Pannie, zwanego hiperdulią (por. Katechizm, 971). Aktem kultu par excellance jest Msza Święta, wierne odbicie liturgii niebieskiej. Miłość do Boga powinna objawiać się w godności kultu: przestrzeganiu przepisów kościoła – „pobożność ma również formy grzecznościowe”[10] – trosce o przedmioty i ich czystości. „Owa niewiasta, która w domu Szymona trędowatego w Betanii namaściła drogim olejkiem głowę Mistrza, przypomina nam o obowiązku splendoru w oddawaniu czci Bożej. — Największe bogactwo, wspaniałość i piękno wydają mi się niedostateczne”[11]. 3. Wiara w Boga i nadzieja w Bogu Wiara, nadzieja i miłość to trzy cnoty „teologalne” (cnoty, które kierują się ku Bogu). Największa jest miłość (por. 1 Kor 13, 13), która nadaje „kształt” i „życie” nadprzyrodzone wierze i nadziei (w podobny sposób, jak dusza daje życie ciału). Jednak miłość zakłada na tej ziemi wiarę, dlatego że Boga może miłować tylko ten, kto Go zna. Zakłada również nadzieję, dlatego że Boga może miłować tylko ten, kto pokłada swoje pragnienie szczęścia w zjednoczeniu z Nim. Wiara to dar Boga, światło w rozumie, które pozwala nam poznać prawdę objawioną przez Boga i przyjąć ją. Pociąga ona za sobą dwie rzeczy: wiarę w to, co Bóg objawił (tajemnica Trójcy Przenajświętszej i wszystkie artykuły „Credo”) i wiarę samemu Bogu, który to objawił (ufność w stosunku do Niego). Nie ma ani nie może być sprzeczności między wiarą a rozumem. Formacja doktrynalna jest istotna dla osiągnięcia mocnej wiary, a w związku z tym dla karmienia miłości Boga i bliźnich przez wzgląd na Boga – dla świętości i apostolstwa. Życie wiarą jest życiem opartym na wierze i spójnym z wiarą. Nadzieja jest również darem Boga, który prowadzi do pragnienia zjednoczenia z Bogiem. W zjednoczeniu tym leży nasze szczęście. Ufamy, że Bóg da nam zdolność i środki do osiągnięcia tego zjednoczenia (por. Katechizm, 2090). My, chrześcijanie, musimy weselić się nadzieją (por. Rz 12, 12), dlatego że jeżeli jesteśmy wierni, czeka nas szczęście w Niebie – oglądanie Boga twarzą w twarz (1 Kor 13, 12), widzenie uszczęśliwiające (visio beatifica). „Jeżeli zaś jesteśmy dziećmi, to i dziedzicami: dziedzicami Boga, a współdziedzicami Chrystusa; skoro wspólnie z Nim cierpimy, to po to, by wspólnie mieć udział w chwale” (Rz 8, 17). Życie chrześcijanina na tej ziemi jest drogą szczęścia, dlatego że już obecnie mamy zadatek tego zjednoczenia z Trójcą Przenajświętszą przez łaskę, ale jest to szczęście z bólem, z Krzyżem. Nadzieja uświadamia, że warto: „Warto zaangażować całe życie! Pracować i cierpieć dla Miłości, by spełniać Boże zamiary i być współodkupicielami”[12]. |



