15 marca 2019

Sztuka modlitwy

Źródło: www.opusdei.pl

Sztuka modlitwy


Nie ma dwóch takich samych chwil modlitwy. Duch Święty, który jest źródłem ciągłej odnowy, podejmuje inicjatywę, działa i czeka. Czasami oczekuje od nas wytężonej walki, kiedy wydaje się, że nie nadchodzi żadna odpowiedź ze strony Pana Boga.

„Jeżeli chrześcijaństwo ma się wyróżniać w naszych czasach przede wszystkim «sztuką modlitwy», –napisał św. Jan Paweł II– jak nie czuć odnowionej potrzeby dłuższego zatrzymania się na duchowej rozmowie przed Chrystusem obecnym w Najświętszym Sakramencie, na cichej adoracji w postawie pełnej miłości? Ileż to razy, moi drodzy Bracia i Siostry, przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie!” [1]

Ze wszystkich sił

Chcemy kochać Pana Boga ze wszystkich sił, angażując w modlitwę całą swoją duszę z wszystkimi jej władzami: inteligencją i wolą, pamięcią, wyobraźnią i zmysłami. Pan Bóg posługuje się nimi jako kanałami, poruszając jeden z nich lub wszystkie razem, by wejść z nami w dialog.

Nie ma dwóch takim samych chwil modlitwy. Duch Święty, który jest źródłem ciągłej odnowy, podejmuje inicjatywę, działa i czeka. Czasami oczekuje od nas wytężonej walki, kiedy wydaje się, że nie nadchodzi żadna odpowiedź ze strony Pana Boga. W takim stanie zauważa się większy wysiłek woli, która w spokojny i wytrwały sposób stara się czynić akty wiary i miłości, opowiadać Panu Bogu o różnych sprawach. To czas na rozważanie Pisma Św., tekstów liturgicznych czy tekstów innych autorów duchowych poprzez rozmyślanie czy odwołanie się do wyobraźni. Szuka się Pana Boga poprzez rozważane słowa, albo poprzez spoglądanie na Niego. Postawa poszukiwania jest już modlitewnym dialogiem, który nas przemienia, mimo że wydaje się, że nie pozostawia on żadnego śladu w duszy.

Innym razem pojawią się przemyślenia bądź uczucia, które sprawiają, że modlitwa niemalże sama wartko „płynie” i które pomagają nam zdać sobie sprawę z obecności Boga. W jednym i drugim przypadku – odczuwając żarliwość, mając przemyślenia bądź nie – chodzi o to, byśmy powierzyli się działaniu Ducha św. Należymy do Niego i to On nam powiedział: „Nie wolno mi uczynić ze swoim tego, co chcę?”[2]. „Modlitwa jest dialogiem z Bogiem, od serca do serca, w którym bierze udział cała dusza: rozum i wyobraźnia, pamięć i wola; jest to medytacja, która przyczynia się do nadawania nadprzyrodzonej wartości naszemu nędznemu ludzkiemu życiu, naszemu zwykłemu, codziennemu życiu”[3].

Jedyną zasadą dotyczącą modlitwy, której Bóg zechciał „przestrzegać” to ta, którą nałożył na nas czyniąc nas osobami wolnymi: Bóg oczekuje w modlitwie naszej synowskiej współpracy. Kiedy przygotowujemy się do modlitwy, będziemy ją czynić w duchu dzieci, które starają się słuchać uważnie pragnącego z nimi rozmawiać Ojca. Z naszej strony nie tyle chodzi o to, czy będzie nam łatwo rozmyślać, albo czy serce napełni się uczuciami. Najważniejsza jest wytrwałość w otwarciu na rozmowę z Panem Bogiem oraz brak zgody na popadnięcie w rutynę czy poddanie się zniechęceniu.

Modlitwa i pełnia

Pan Bóg mówi na wiele sposobów; modlitwa jest przede wszystkim słuchaniem i odpowiedzią. Pan Bóg przemawia poprzez Pismo Św., liturgię, kierownictwo duchowe oraz przez wydarzenia na świecie i okoliczności życiowe: w pracy, w codziennych wydarzeniach, czy poprzez relacje z innymi. By nauczyć się tego języka Bożego trzeba poświęcić Panu Bogu czas na przebywanie z Nim sam na sam.

Czytaj dalej...

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
71 0.15052700042725