4 stycznia 2015

Spodziewaj się dobra

Źródło: www.deon.pl


Nikt z nas nie wie, co się wydarzy i co przyniesie czas. Jednak chrześcijanin, właśnie dlatego, że Bóg uczynił go swoim dzieckiem, jest człowiekiem nadziei, czyli kimś, kto spodziewa się dobra.

"Nie mam czasu" - to jeden z najbardziej powszechnych sloganów naszej zabieganej epoki. Najczęściej służy jako wymówka, kiedy chcemy wyrazić, że nie jesteśmy czymś zainteresowani. Próbujemy wtedy wzbudzić w kimś wrażenie, że kalendarz aż trzeszczy od terminów a my sami już ledwie zipiemy. Nieraz mówimy w ten sposób prawdę: nasz czas jest już tak wypełniony, że niczego więcej nie da się już wcisnąć, nawet gdybyśmy bardzo chcieli. Kiedy indziej trapimy się, jak tu owocnie wykorzystać czas, by nam nie przepłynął przez palce. Z kolei dla wielu ludzi czas to pieniądz. Próbują więc z niego wycisnąć, ile tylko się da i nie pozwalają sobie na odpoczynek lub mniej interesowne zajęcia. Wtedy to dopiero człowiek nie ma czasu, bo wszystko kalkuluje, przelicza i sumuje. Bywa też, że czas zatrzymuje się, gdy nie możemy spać po nocach albo musimy czekać w długiej kolejce.

Żyjemy w czasie i poczynamy sobie z nim co chcemy, ale cokolwiek byśmy nie robili, to jedno trzeba przyznać otwarcie: nikt z nas czasu nie posiada. Bo to nie jest rzecz, którą można nabyć lub łatwo się jej pozbyć. Nie możemy go zatrzymać, przyspieszyć ani zwolnić, chociaż dwa razy w roku przestawiamy wskazówki zegarów. Czas płynie niezależnie od nas, bo nie my go  wymyśliliśmy, lecz Bóg. I to nie my znaleźliśmy się w czasie, lecz uczynił to sam Stwórca. Dlatego nie jesteśmy panami czasu, chociaż często zachowujemy się tak, jakby było na odwrót.

Życzę Wam pokoju

Jeśli więc świętujemy w Kościele początek roku kalendarzowego, to właśnie w tym celu, by przypomnieć sobie o tej fundamentalnej prawdzie: my rzeczywiście nie mamy czasu, choć ten zewsząd nas oplata. Pewnego dnia uderzyło mnie, że Pismo św. kładzie większy akcent na czas i historię niż na przestrzeń i miejsce. Znacznie więcej pada w Biblii słów o dniach i czasach świętych aniżeli o miejscach świętych. Bóg nie jest obecny tylko w jednym miejscu, lecz wszędzie. Działa w czasie, w zawiłościach historii, wyprostowuje pokrzywione koleje ludzkiego życia. Ale również przybliża się do człowieka w szczególnych chwilach, które Biblia nazywa czasem łaski, wydarzeniem, momentem obdarowania.

To znamienne, że na progu nowego roku, który zawsze niesie w sobie niewiadomą i zarazem jest kolejnym etapem naszej drogi do Boga, słyszymy w Kościele słowa zachęty i obietnicę Bożego towarzyszenia w naszej wędrówce. Liturgia przytacza fragment z księgi Liczb, gdzie Bóg nakazuje Mojżeszowi błogosławić lud, życzyć mu pokoju i szczęścia. Nikt z nas nie wie, co się wydarzy i co przyniesie czas. Jednak chrześcijanin, właśnie dlatego, że Bóg uczynił go swoim dzieckiem i bierze pod swoje skrzydła, jest człowiekiem nadziei, czyli kimś, kto spodziewa się dobra, chociaż wie, że po drodze mogą spotkać go również przykrości. Nadzieja jest przeciwieństwem lęku, rozpaczy i zuchwalstwa. Te trzy pokusy zadomawiają się w sercu, jeśli człowiek przestaje sobie zdawać sprawę, że czas należy do Boga...

Czytaj dalej...

Dariusz Piórkowski SJ

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
74 0.12311100959778