4 marca 2019

Pokusa letniości i zniechęcenia

Źródło:www.deon.pl

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust" (Ap 3, 15n) - mówi Bóg. Pokusa letniego serca jest najbardziej niebezpieczna ze wszystkich pokus. Dlaczego?

Na czym polega podstępne działanie złego ducha? Podsuwa nam on pozorne dobro jako dobro prawdziwe i czyni to na pozór logicznie. Warto mieć tego świadomość i pamiętać o tej jego strategii, aby móc skutecznie mu się przeciwstawić. Nasz przeciwnik jest inteligentny i przebiegły, dlatego nie atakuje od razu, ale stara się nas przekonać, że jest naszym sprzymierzeńcem. Przyłącza się do nas, wchodzi w dialog, wyraża "niby współczucie", żeby uśpić naszą czujność i ostatecznie przeprowadzić swoje plany. Mistrzowie duchowi, jak chociażby św. Ignacy Loyola, wyraźnie nas przed tym przestrzegają.

Następnie, gdy oswoimy się z obecnością złego ducha, zaczyna on nam podsuwać pokusę, ale robi to również umiejętnie, aby nas nie spłoszyć. Dobrze wie, że człowiek ma w swoim wnętrzu wpisane dążenie do prawdy, dobra, szczęścia i piękna. Dlatego pokusę prezentuje tak, by sprawiała wrażenie prawdy, dobra, szczęścia i piękna.

Poszepty złego ducha

W przypadku pokusy odkładania przez nas dobrego działania na później lub zniechęcenia nas w ogóle do czynienia dobra, może to przebiegać na wiele sposobów. Niżej kilka przykładowych tego scenariuszy.

Pierwszy sposób polega na tym, że w czynieniu dobra nie musisz się spieszyć, a nawet lepiej czyń wszystko "rozważnie i solidnie", czyli odkładaj czynienie dobra na "wieczne jutro". Rzeczywiście, nieustanny pośpiech w życiu, również w modlitwie, nie jest wskazany, gdyż będzie owocował powierzchownością. Brak pośpiechu jednak nie może oznaczać ciągłego odkładania decyzji. Ostatecznie musimy podejmować decyzje i brać odpowiedzialność za swoje życie, gdyż brak decyzji zatrzymuje nas na drodze wiary.

Drugi scenariusz ukazuje, że bieżące sprawy, prace są pilniejsze niż kwestie duchowe, dlatego najpierw nimi się zajmij, a dopiero później przyjdzie czas na sprawy duchowe, które nie są już takie pilne, bo przecież ważna jest "właściwa hierarchia spraw". Faktycznie, istnieje hierarchia spraw, ale trzeba zwracać uwagę najpierw na sprawy ważne, a niekoniecznie pilne. Do takich bardzo ważnych spraw, a niekoniecznie pilnych należy modlitwa i inne praktyki duchowe.

Kolejny sposób kuszenia podpowiada, że teraz, gdy jesteś młody i silny, nie ma czasu na sprawy duchowe, a "przyjdzie na to czas", gdy się zestarzejesz. Ale, po pierwsze, nikt ci nie zagwarantuje, że dożyjesz starości. Po drugie, w starości zazwyczaj utrwalają się te wartości, jakimi człowiek żyje wcześniej. W starości utrwala się też jego wcześniejszy styl życia.

Czwarty scenariusz przedstawia bezowocność wysiłków - "Tyle razy się starałeś i nic z tego nie wyszło, dlatego nie ma po co się wysilać". W sporcie, w rozwijaniu różnych umiejętności w codziennym życiu, niekoniecznie od razu musimy widzieć efekty naszych wysiłków. Niekiedy inwestujemy przez dłuższy czas, a owoce przychodzą po latach. Tak się dzieje również w sprawach wiary, gdzie postęp jest dziełem Bożym, a wysiłek podejmowany ze strony człowieka stanowi wyraz jego współpracy z Bogiem.

Kolejną odmianę omawianej pokusy można sformułować następująco: nie bądź taki nadzwyczajnie "święty", gdyż nie jest to właściwe, bądź raczej "normalny", czyli przeciętny. A my, wręcz przeciwnie, jesteśmy wezwani przez Boga do "normalności", która jest świętością: "Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty" (Kpł 19, 1). Owszem, chodzi o to, by nie mylić świętości z jakimiś spektakularnymi działaniami i skupieniem się na sobie, zamiast na Bogu. Byłoby to przeciwieństwem prawdziwej świętości: "Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał" (J 3, 30).

Każda z powyższych odmian pokusy ma ostatecznie zatrzymać człowieka na drodze wiary i spowodować jego zgodę na przeciętne, powierzchowne życie.

Co na to Pismo Święte?

Tymczasem w natchnionym tekście czytamy: "Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić [wypluć, zwymiotować] z mych ust" (Ap 3, 15n). Spośród różnych pokus najbardziej niebezpieczna jest pokusa letniego serca. Dlaczego? ...

Czytaj dalej...

ks. Mirosław Cholewa

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
71 0.14607501029968